Autopromocja

Ceny transferowe. Fiskus chce jednak wiedzieć o kawie wypitej w Hongkongu

raj podatkowy globalny cit
<p>Reguły nakazują sporządzenie lokalnej dokumentacji cen transferowych, jeżeli podatnik zrealizował transakcje z kontrahentem&nbsp;na ponad pól miliona złotych rocznie, a kontrahent ten dokonał jakiegokolwiek rozliczenia z podmiotem z raju podatkowego</p>Shutterstock
16 września 2021

Polski przedsiębiorca, który w 2021 r. sprzeda bądź kupi od kontrahenta towary lub usługi za ponad pół miliona złotych, będzie musiał wykazać takie transakcje w informacji o cenach transferowych TPR, jeśli kontrahent dokona jakiegokolwiek rozliczenia z firmami z rajów podatkowych.

Zdaniem ekspertów potwierdziła to ostatecznie treść opublikowanych właśnie projektów dwóch rozporządzeń ministra finansów.

Tym samym potwierdzają się również nasze wcześniejsze doniesienia, że obowiązująca od 2021 r. nowelizacja przepisów o cenach transferowych nałożyła na podatników absurdalne obowiązki. Wystarczy bowiem – jak pisaliśmy – że podatnik sprzeda kontrahentowi towary za pół miliona złotych, a ten zapłaci kartą służbową za kawę w Monako lub na lotnisku w Hongkongu, a już powstaje wymóg sporządzenia lokalnej dokumentacji cen transferowych („Kawa w Monako rodzi absurdalne obowiązki podatkowe”, DGP nr 70/2021).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.