Wyciek e-maili polityków może zachęcić przedsiębiorstwa do przeglądu zabezpieczeń i zwiększenia wydatków na ochronę w sieci.
– Szeroko komentowane w mediach cyberataki mogą sprawić, iż przedsiębiorcy, którzy wahali się dotychczas nad wprowadzeniem odpowiedniego zabezpieczenia swoich działów IT, mogą się zreflektować – uważa Stefan Kotański, regionalny dyrektor ds. wdrożeń w krajach niemieckojęzycznych i Europie Środkowej z firmy Iron Mountain, zajmującej się m.in. przechowywaniem i zabezpieczaniem informacji.
Bodźców ku temu ostatnio nie brakuje. Od początku czerwca w komunikatorze Telegram pojawiają się informacje, które rzekomo pochodzą z prywatnej skrzynki e-mail szefa KPRM, ministra Michała Dworczyka. W maju grupa cyberprzestępców przejęła dane największej sieci rurociągów w USA – Colonial Pipeline, a potem atak hakerów sparaliżował publiczną służbę zdrowia w Irlandii.
Autopromocja
Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.