Ukraińska sztuka emocjonalnego szantażu w dyplomacji

Donald Tusk, Denys Szmyhal, Iryna Wereszczuk, Paulina Hennig-Kloska, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Warszawa, 28.03.2024. Premier Polski Donald Tusk (C), premier Ukrainy Denys Szmyhal (2L), wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk (2P), minister rodziny i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (L) i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (P) podczas pamiątkowego zdjęcia delegacji w KPRM w Warszawie, 28 bm. W KPRM trwają polsko-ukraińskie konsultacje międzyrządowe, które mają dotyczyć, prócz kwestii rolnictwa, także współpracy przemysłów zbrojeniowych, kwestii kultury i przesyłu energii. (mr) PAP/Marcin ObaraPAP / Marcin Obara
29 marca 2024

Negocjacje o handlu między Ukrainą a UE i czwartkowe polsko-ukraińskie konsultacje międzyrządowe są studium tego, jak Kijów w rozmowy między państwami bez żenady wplata szantaż moralny, by uzyskać konkretne korzyści gospodarcze.

Jeszcze przed spotkaniem w Warszawie Wołodymyr Zełenski – podczas unijnego szczytu 21 marca – przekonywał, że restrykcje na eksport ukraińskich produktów rolnych mogą pogorszyć sytuację na froncie. – Każda strata w handlu jest stratą zasobów do powstrzymywania Rosji – argumentował. Kilka dni później powtórzył te tezy minister rolnictwa. Mykoła Solski mówił o „zwiększeniu szansy na przeciągnięcie się wojny”, jeśli Francja i Polska będą się upierały przy wprowadzeniu ograniczeń na handel.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.