Ceny z aukcji internetowych nie są podstawą do wyceny pojazdu

pieniądze monety sprawiedliwość sąd
W bankach najlepiej zarabiają nie tylko prezesi ShutterStock / sommart sombutwanitkul
23 maja 2024

Gdy dojdzie do niemal całkowitego zniszczenia pojazdu, ubezpieczyciel nie może szacować wartości szkody jako różnicy między ceną rynkową niezniszczonego pojazdu a tym, co jego właściciel mógłby dostać ze sprzedaży wraku w serwisie aukcyjnym. Oferty składane w serwisach aukcyjnych za wrak nie są żadną miarą wartości pojazdu, a ubezpieczyciel musi wziąć pod uwagę cenę rynkową obliczoną przez rzeczoznawcę – do takich wniosków doszedł Sąd Okręgowy w Białymstoku. 

Zdaniem SO bez wyraźnego zapisu w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) AC przewidującego możliwość wyliczania wartości pozostałości pojazdu na podstawie aukcji internetowej firma nie może posłużyć się tą metodą.

Sprawa, w której zapadło orzeczenie SO, dotyczyła sporu między TU Warta a właścicielem ciągnika, który spłonął i przez to uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Ubezpieczyciel i jego klient nie byli w stanie się zgodzić co do wartości zniszczonego pojazdu. TU wypłaciło poszkodowanemu kwotę o kilkadziesiąt tysięcy złotych niższą niż ta, której ten zażądał. W związku z tym mężczyzna wniósł sprawę do sądu. W toku postępowania powołano biegłego, który w znacznej mierze przychylił się do wyliczeń klienta TU i oszacował, że ciągnik przed pożarem był wart nieco ponad 237 tys. zł, natomiast wartość wraku wynosiła 2 tys. zł. Za taką też cenę właściciel sprzedał zniszczony pojazd. Zatem kwota przysługująca poszkodowanemu z tytułu ubezpieczenia AC powinna wynieść 235 tys. zł, a nie 183 tys. zł, które wypłaciło TU. Sąd I instancji uznał wyliczenia biegłego i zasądził na rzecz poszkodowanego od TU różnicę między tymi dwiema kwotami.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.