Po ataku hakerów przetarg jest do unieważnienia

Jeśli firmy nie są w stanie przesłać swych ofert, postępowanie trzeba powtórzyć. Zamawiający nie może udawać, że nic się nie stało.

Choć awarie nawet najlepiej zabezpieczonych systemów teleinformatycznych są wpisane w ich działanie, to, nakazując pełną informatyzację polskich zamówień publicznych, prawo nie przewidziało na tę ewentualność specjalnych regulacji. Nie oznacza to jednak, że gdy platforma ma przerwę w działaniu, to zamawiający może przejść nad tym faktem do porządku dziennego i kontynuować przetarg, jakby nic się nie stało. Pokazuje to niedawny wyrok Krajowej Izby Odwoławczej. Choć platforma zakupowa nie działała z powodu ataku typu DDoS „jednej z grup cyberprzestępczych popierających rosyjską inwazję na Ukrainę” i wykonawcy nie mogli złożyć ofert w dwóch przetargach, to zamawiający nie unieważnił nich. KIO nie miała wątpliwości, że miał taki obowiązek.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.