Osoba, na której adres wysłano korespondencję skierowaną do kogoś innego, nie może się domagać interwencji Urzędu Ochrony Danych Osobowych. To nie jej dane osobowe są wówczas przetwarzane.
Skargę do prezesa UODO złożył mężczyzna, który odebrał pismo urzędowe wysłane na jego adres, choć dotyczyło ono kogoś zupełnie innego, kto pod tym adresem nie mieszkał (osoby o inicjałach K.K). Starosta, który był nadawcą korespondencji dotyczącej aktualizacji opłaty z tytułu użytkowania wieczystego, tłumaczył, że adres ten uzyskał z ewidencji gruntów i budynków oraz bazy PESEL. Nie ustalono, co było przyczyną błędu, ale prezes UODO umorzył postępowanie, nie dopatrując się naruszenia prawa przez starostę. Decyzja ta została zaskarżona do sądu administracyjnego. Najpierw sąd wojewódzki, a ostatnio także Naczelny Sąd Administracyjny oddalili skargi.
W opublikowanym właśnie uzasadnieniu wyroku NSA podkreślił, że nawet jeśli pismo wysłano na niewłaściwy adres, to nie doszło do przetwarzania danych skarżącego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.