On miał wielką moc rażenia
Dopiero teraz, po śmierci prof. Romualda Dębskiego, dowiaduję się o rzeczach, które zrobił dla innych ludzi. O tym, w jakiej sytuacji uratował życie pacjentki czy dziecka. Na każdym kroku spotykam się z opowieściami, ludzie chcą mówić, że dzięki niemu żyją, że dzięki niemu są rodzicami, a ich dzieci z nimi są