Lisowska: Resort błądzi, szpital płaci

Minister zdrowia powinien się ubezpieczyć od skutków pracy swoich urzędników. W przeciwnym wypadku będzie musiał płacić rachunki za ich błędy. Za brak urzędniczej wyobraźni koszty już ponoszą szpitale i pacjenci. Ci ostatni mieli szybciej i skuteczniej uzyskiwać odszkodowanie za błąd lekarza. Zamiast latami czekać na wyrok sądu, w ciągu maksymalnie pół roku mieli otrzymać orzeczenie specjalnej komisji, czy zostali pokrzywdzeni podczas leczenia i należy im się rekompensata.

Już wiadomo, że z realizacją tej wizji będą kłopoty. Prawie 90 proc. szpitali nie wykupiło polisy, które ma je chronić przed roszczeniami pacjentów, bo ich na to nie stać. Pacjentów nie powinno to obchodzić, ale prawnicy już ostrzegają, że wyegzekwowanie odszkodowania od szpitala, który nie jest ubezpieczony, nie będzie łatwe. Oczywiście, jak zwykle w takiej sytuacji nie ma winnych. Resort chciał dobrze, ale wyszło jak zawsze.

Pozostało 66% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.