Rodzice dzieci z ciężkimi chorobami reumatycznymi oskarżają Ministerstwo Zdrowia o narażenie ich na niebezpieczeństwo. A do prokuratury składają wniosek o możliwości popełnienia przestępstwa.
17-letnia Julia choruje od czterech lat na młodzieńcze zapalenie stawów (MIZS). Ma trudności z poruszaniem się, niektóre stawy są zniekształcone, ciągle czuje ból. Choć choroby nie da się wyleczyć, można ją łagodzić. Istnieją leki, które pozwalają na niemal normalne życie. Julia je brała, podobnie jak około 600 innych dzieci w Polsce. Jednak w październiku leków już nie dostała. Powód? Zgodnie z nowymi wytycznymi resortu zdrowia, działającymi od 1 września, leczenie kończy się po dwu latach. Ona brała już 2,5 roku. Po odstawieniu terapii jej stan pogorszył się do tego stopnia, że przestała chodzić do szkoły.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.