Branża tytoniowa jest jedną z najbardziej narażonych na straty spowodowane rozwojem szarej strefy. O tym dlaczego tak jest i w jaki sposób można temu zjawisku zapobiegać, mówił w studiu DGP na Europejskim Kongresie Gospodarczym Kamil Moskwik, analityk gospodarczy.
– Jeżeli mamy strukturę rynku, która de facto jest mocno uzależniona od podatków na jednym produkcie, a koszty jego wytworzenia czy marży są niewielkie, to szybko pojawia się ryzyko występowania szarej strefy – powiedział Kamil Moskwik i podkreślił, że rynek tytoniu w Polsce i w Europie jest tego dobrym przykładem.
Wyższa akcyza powiększa szarą strefę
W Polsce, jak tłumaczył, średnia cena za paczkę papierosów wynosi około 5 euro, czyli 23 zł. Istotną jej część stanowią podatki, akcyza oraz VAT. Jakakolwiek podwyżka akcyzy przekłada się na ceny, a to zachęca pewną grupę osób do sięgnięcia po tańsze alternatywy w szarej strefie. Zwłaszcza, że są miejsca w Europie i na świecie, gdzie papierosy są wyraźnie tańsze.– Na Ukrainie da się kupić paczkę papierosów w cenie powyżej pół euro, a na Białorusi za około 1,50-1,60 euro. To stwarza przestrzeń dla zorganizowanych grup przestępczych i przemytników. Mogą tanio kupić na wschodzie Europy i drogo sprzedać na zachodzie – tłumaczył analityk.
Zyski z nielegalnej produkcji i sprzedaży papierosów są ogromne.– Ostatnio widziałem dane Europolu i CBŚ mówiące o tym, że koszt wybudowania nielegalnej fabryki papierosów w Europie czy też w Polsce wynosi od 2,5 do 3 milionów euro – opowiadał Kamil Moskwik.
Na jej działalności przestępcy są w stanie tygodniowo zarabiać około 700 tys. euro.
Doświadczenia Francji i Rumunii
Z szarą strefą w branży tytoniowej można walczyć nie tylko poprzez działania administracyjno-policyjne. Ważne jest m.in., jak ustala się wysokość podatku akcyzowego od papierosów.– Francja dość radykalnie podniosła akcyzę. W okresie od 2014 do 2024 roku średnia cena za paczkę papierosów wzrosła o około 60 proc. Według danych opublikowanych przez KPMG, w 2024 roku poziom nielegalnego spożycia papierosów sięgnął tam 38 proc. Był to największy odsetek w Unii Europejskiej – powiedział Kamil Moskwik.
Inną drogę wybrała Rumunia – także podnosiła ceny akcyzy, ale stopniowo, nie dość radykalnie, przy czym wzmocniła kontrole graniczne w celu wychwytywania przemytu.– Tutaj w ciągu 10 lat szara strefa zmniejszyła się aż o 10 procent – zauważył analityk.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
GEG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu