Autopromocja

Pandemia przyspiesza zmiany w logistyce

tsl
fot. materiały prasowe
29 marca 2021
Artykuł partnerski

Nie ma branży czy sektora gospodarki, które nie odczułyby skutków pandemii.  Dla większości branż są one negatywne, choć dla części to okres zwiększonej aktywności i zaangażowania również inwestycyjnego. To druga strona tego medalu.

Ostatni rok przyniósł wiele istotnych i trwałych zmian, które z jednej strony pozwoliły operatorom logistycznym działać bez zakłóceń, z drugiej zaś otworzyły nowe perspektywy na przyszłość. Cyfryzacja, rozwój rynku dostaw do klienta ostatecznego oraz wzrost znaczenia zarządzania ryzykiem to priorytety na kolejne miesiące pod znakiem COVID-19.

dr inż. Grzegorz Lichocik
dr inż. Grzegorz Lichocik

Pandemia pokazała, jak ważny jest niezakłócony globalny łańcuch dostaw. Pomimo trudnych warunków, zamykania granic oraz ograniczenia przepustowości sieci, operatorzy logistyczni robili wszystko, aby utrzymać stały przepływ towarów. Zarówno w obrocie światowym, jak i europejskim czy krajowym. Nowa rzeczywistość odsłoniła słabe ogniwa łańcuchów dostaw, co wymagało wprowadzenia potrzebnych zmian i usprawnień. 
– Dzięki temu, że od lat stawiamy na rozwój technologiczny, wyzwania związane koronawirusem nie zdołały wytrącić nas z równowagi, a dostosowanie się do nowej sytuacji nie sprawiło nam większych problemów. Nowe okoliczności w niektórych przypadkach tylko przyśpieszyły wdrożenie pewnych rozwiązań czy projektów takich jak np. digitalizacja dokumentów, która stała się potrzebą chwili – mówi dr inż. Grzegorz Lichocik, prezes DACHSER Polska. 

Impuls do działania 

Digitalizacja to jedna z tych zmian, od których nie ma już odwrotu. Sytuacja wywołana pandemią przyspieszyła w wielu firmach planowaną od dawna cyfrową transformację w zakresie wymiany informacji i realizacji dostaw. Okazało się, że można funkcjonować bez dokumentów w formie papierowej czy odręcznych podpisów. Wszystkie dane takie jak stan zapasów w magazynie, status zlecenia czy przewidywany czas dostawy mogą być aktualizowane i udostępniane w czasie rzeczywistym. To duże ułatwienie zarówno dla menedżerów, jak i klientów, którzy mają podgląd przesyłki na każdym etapie łańcucha dostaw. Ma to szczególne znaczenie w przypadku logistyki ostatniej mili, ponieważ usprawnia komunikację z odbiorcą, który na bieżąco jest informowany o statusie przesyłki, co pomaga w ustaleniu dogodnego dla obydwu stron sposobu oraz terminu dostawy.

Rafał Owczarek
Rafał Owczarek

Rafał Owczarek, koordynator sprzedaży European Logistics w DACHSER Polska, zwraca też uwagę na wzrost udziału dostaw bezpośrednio do klienta. – W związku z COVID-19 zmieniły się kanały dystrybucji. Znakiem czasu stał się rozkwit e-commerce. Z powodu ograniczeń w handlu sprzedaż online uruchomiło wiele sklepów, które wcześniej działały wyłącznie stacjonarnie. W ślad za wzrostem popularności zakupów przez internet rośnie rynek dostaw B2C, czyli bezpośrednio do konsumenta lub wybranego przez niego punktu odbioru. W rekordowym kwietniu 2020 r. liczba tego rodzaju przesyłek w naszej sieci była czterokrotnie wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Na skutek wzrostu popularności zakupów przez internet, a tym samym silnego popytu na przesyłki B2C, DACHSER zwiększył zasięg tego typu dostaw z 6 do 22 krajów oraz wprowadził nowy produkt: targo on-site, czyli dostawę do osób prywatnych – zauważył. 

Łańcuch dostaw odporny na kryzys

Doświadczenia z ostatnich miesięcy nauczyły też menedżerów logistyki dokładniej analizować ryzyka funkcjonowania łańcucha dostaw, wymusiły zmianę podejścia do zarządzania zapasami, stworzenie alternatywnych scenariuszy dla różnych kanałów dostaw, a także staranniejszy wybór i dywersyfikację dostawców usług logistycznych. 

– W ostatnich latach logistyka była postrzegana przede wszystkim jako czynnik kosztowy, który należy optymalizować. Pod wpływem kryzysu związanego z epidemią COVID-19 coraz większe znaczenie będzie miało podejście strategiczne, oparte nie tylko na efektywności kosztowej. Nie chodzi tu o regionalizację czy globalizację, ale o świadome zarządzanie ryzykiem. Całkowita nacjonalizacja lub regionalizacja łańcucha dostaw jest tak samo nieefektywna i ryzykowna, jak zaopatrywanie się we wszystkie produkty w jednym kraju. Alternatywą jest dywersyfikacja źródeł zaopatrzenia, a to oznacza zbudowanie solidnej sieci dostaw łączącej lokalnych dostawców, jak również źródła z Chin, USA i Europy, którzy będą się wzajemnie uzupełniać oraz w razie potrzeby zastępować. Oznacza to, że wszystkie części lub podzespoły (oraz składające się na nie komponenty) powinny mieć swoje alternatywne źródło w innym regionie geograficznym. Dzięki temu łańcuchy dostaw zyskają większość sprawność, elastyczność i odporność na niekorzystne czynniki zewnętrzne – mówi dr inż. Grzegorz Lichocik. 

Pandemia rzuciła wyzwanie logistyce, z którego silni gracze na rynku, tacy jak DACHSER, wyszli obronną ręką. Pomimo globalnego kryzysu w wielu przypadkach to właśnie COVID-19 stał się motorem napędowym rozwoju oraz wdrażanej od kilku lat transformacji cyfrowej. DACHSER w Polsce od 15 lat oferuje sieć niezawodnych połączeń, która gwarantuje jakość i terminowość realizowanych usług. Procesy zachodzące w organizacji zostały tak zaprojektowane, że gwarantują również bezpieczeństwo pracy pracowników i dostawców. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji niepewności, gdy liczy się elastyczność, umiejętność szybkiego reagowania na zmiany i dostosowania się do nowej sytuacji rynkowej. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.