Nikt nie chce zarządzać drogami lokalnymi. Kierowców czeka totalny chaos
Lokalne drogi stają się kukułczym jajem. Wskutek zmian przepisów
niebawem może się okazać, że żaden szczebel administracji – ani rząd,
ani samorządy – nie będzie chętny do zarządzania nimi i ponoszenia
kosztów ich utrzymania. Oznacza to dalszą degradację infrastruktury, z
której na co dzień korzystają miliony Polaków. Efekt zmiany w ustawie o
drogach publicznych, która jest planowana na początek października,
dotknie nas zatem dość szybko.