Miesiąc z autem elektrycznym. Czy to ma sens?
Przyznaję, że jeszcze kilka lat temu podśmiewałem się z samochodów elektrycznych. I to wcale nie pod nosem. Głośno z nich szydziłem, wypominając im brak charakteru, spartańskie wnętrza, osiągi wózka golfowego i ogólną brzydotę. Wydawało mi się, że będą miały równie świetlaną przyszłość co mała antylopa, która odłączyła się od stada i zabłądziła na sawannie. Mówiąc wprost, czekałem na ich rychłą śmierć. Ale ta nie nadeszła. Przeciwnie – auta na prąd zaczęły nabierać życia.