AI na dobre zagościła na rynku nieruchomości, gruntownie zmieniając proces zakupu i sprzedaży lokali. O tym, czy nowe technologie wyprą doradców, dlaczego deweloperzy muszą pilnie przeprowadzić audyt swoich stron i jak branża próbuje multiplikować leady za plecami klientów mówi Tomasz Borowski, ekspert w obszarze rozwoju nowych technologii z firmy Tabelaofert.
Skala wykorzystania algorytmów w Polsce rośnie błyskawicznie. Jak wynika z przytaczanego przez eksperta raportu Gemius z 30 września 2026 r., aż 65 proc. osób kupujących w sieci, czyli około 16 mln Polaków, aktywnie korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji. Ta cyfrowa transformacja wkracza na rynek mieszkaniowy, gdzie AI służy nie tylko do wstępnego researchu dostępnej oferty, lecz staje się też zaawansowanym doradcą.
Zadania dla deweloperów
– Użytkownik nie musi już przechodzić standardowej ścieżki i wpisywać filtrów, takich jak metraż czy liczba pokoi, które nie uwzględniały wysublimowanych potrzeb. Może po prostu opisać swoją potrzebę co do mieszkania własnymi słowami, szukając doświetlonego lokum dla rodziny 2+1. Narzędzie skanuje zebrany indeks danych i rekomenduje pasujące oferty – wyjaśnia Tomasz Borowski, wskazując na wyszukiwarkę opartą na promptach w Tabeliofert. Zachęca przy tym, by w zapytaniach precyzować oczekiwania i otoczenie osiedla.
Zaznacza przy okazji, że nowoczesne technologie niosą ze sobą nie tylko korzyści, ale i poważne wyzwania. Największą czerwoną flagą jest dziś wykorzystywanie algorytmów do multiplikowania leadów i wysyłania zapytań w imieniu klienta bez jego wiedzy. Taki proceder budzi frustrację, bo zdezorientowany kupujący nie wie, dlaczego dzwoni do niego konsultant, a doradca traci czas na kontakt z osobą zaskoczoną telefonem.
– Przy zakupie za milion złotych, będącym najważniejszą decyzją finansową w życiu, nikt nie lubi takich działań za swoimi plecami. Praktyki te nie są dobrze postrzegane ani przez deweloperów, ani przez klientów – zaznacza Tomasz Borowski.
Kolejną kwestią jest jakość danych. Ekspert zaznacza, że algorytmy halucynują i gubią się, gdy deweloperzy podają niespójne informacje marketingowe. Zapewnienia o 10 minutach dojazdu do centrum, gdy w praktyce trwa to 30 minut, są dziś błyskawicznie weryfikowane przez chatboty i mapy Google. Deweloperzy muszą więc przeprowadzić audyt serwisów i zadbać o spójność parametrów, by sztuczna inteligencja nie powielała fałszu i nie zniechęcała klientów do zakupu.
Bogactwo wiedzy od AI
Wzmocnieniu ulegnie za to pozycja kupujących. Za kilka miesięcy standardem może stać się wizyta w biurze sprzedaży z gotowym raportem od AI, zawierającym wyliczony poziom hałasu w okolicy czy informację, że słońce wpada do salonu zaledwie przez godzinę. Z kolei platformy sprzedażowe wdrażają rozwiązania umożliwiające weryfikację wymiarów na rzutach mieszkań, by sprawdzić, czy przenoszona sofa o długości dwóch lub trzech metrów oraz łóżko zmieszczą się w nowym lokalu.
Mimo coraz bardziej zaawansowanych możliwości Tomasz Borowski uspokaja, że AI nie zastąpi żywego człowieka w procesie sprzedaży mieszkania. Podkreśla, że nabywcy oczekują niepodrasowanych zdjęć, prawdy oraz bezpośredniej relacji twarzą w twarz z doradcą, w której poczują się zaopiekowani przy wyborze i zakupie mieszkania.
Wywiad został przeprowadzony podczas Kongresu Deweloperskiego w Gdańsku.
Wydarzenie organizował Polski Związek Firm Deweloperskich.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu