Nowy darmowy portal ma podawać realne ceny mieszkań, ale tylko po uśrednieniu sześciu różnych transakcji. Zdaniem części ekspertów pozyskanie tak wielu danych będzie trudne.
Zakończyły się konsultacje projektu nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (DFG). To właśnie on ma umożliwić utworzenie portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM). Dzięki niemu każdy uczestnik rynku nieruchomości, od poszukującego mieszkania czy domu, przez analityków, po banki będzie miał dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, co ludzie kupują i ile za to płacą. Ceny ofertowe różnią się bowiem od cen transakcyjnych, a portal ma dostarczyć aktualnych i wiarygodnych danych z rynku pierwotnego i wtórnego. Obowiązek dostarczania danych o umowach deweloperskich i umowach sprzedaży na tym pierwszym rynku spadnie na deweloperów. Drugim źródłem informacji, z rynku wtórnego, będzie Krajowa Administracja Skarbowa, która oprze się na danych dostarczonych przez notariuszy. Nad wszystkim ma czuwać Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, któremu podlega DFG, już dziś ewidencjonujący część danych z rynku pierwotnego, ale w mniejszym zakresie.
Trudno będzie pozyskać dane
Część ekspertów, którzy początkowo bardzo chwalili pomysł, teraz obawia się, że zmiany poczynione w projekcie mogą spowodować, że będzie on mniej użyteczny. Chodzi o zwiększenie z trzech do sześciu liczby transakcji, na podstawie których będzie podawana średnia cena nieruchomości w danej okolicy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.