Autopromocja

USA zdominują światowy rynek ropy

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
13 listopada 2013

Po relatywnie dobrym początku bieżącego tygodnia, wczoraj notowania większości towarów powróciły na ścieżkę spadków. Odzwierciedlił to indeks CRB, który we wtorek zniżkował o pół procenta.

Spekulacje o Fed i zapasach ropy

Na spadek wartości indeksu CRB wpływ miała przede wszystkim przecena ropy naftowej w USA, bowiem to właśnie ten surowiec jest najważniejszym wagowo składnikiem indeksu. Wczoraj notowania ropy WTI spadły o ponad 2%, docierając tym samym do najniższego poziomu od ponad 4 miesięcy.

Stronie podażowej na tym rynku sprzyjają spekulacje o tym, że raporty Amerykańskiego Instytutu Paliw i Departamentu Energii poinformują o kolejnym wzroście zapasów ropy w USA. Publikacje te pojawią się odpowiednio: dzisiaj wieczorem i jutro po południu. Nie bez znaczenia dla nastrojów inwestorów są także spekulacje dotyczące działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Ostatnio pojawiają się głosy, że ograniczanie programu skupu aktywów może nastąpić już w najbliższych miesiącach – wczoraj szef Fed w Atlancie, Dennis Lockhart, powiedział, że nie wyklucza on decyzji o ograniczeniu QE3 już na grudniowym posiedzeniu Fedu.

USA największym producentem ropy w 2015 r.

Również długoterminowa sytuacja fundamentalna na rynku ropy naftowej sprzyja spadkom cen tego surowca. Wczoraj opublikowany został raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE; International Energy Agency, IEA), w którym instytucja ta prezentuje swoją wizję globalnego rynku ropy naftowej w kolejnych latach.

Według MAE, w najbliższych latach produkcja ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych będzie rosła i już w 2015 roku USA staną się największym producentem ropy naftowej na świecie, prześcigając na tym polu Arabię Saudyjską i Rosję. Tym samym USA zbliżą się do samowystarczalności energetycznej, zmniejszając swoje uzależnienie od importu ropy z krajów należących do kartelu OPEC. MAE już wcześniej zakładała scenariusz rychłej amerykańskiej dominacji na globalnym rynku naftowym, jednak USA miały ją osiągnąć nieco później – w raporcie World Energy Outlook 2012 MAE zakładała, że USA będą największym producentem ropy na świecie w 2017 r.

Agencja przypomina jednak w swojej publikacji, że kraje Bliskiego Wschodu wciąż pozostaną ważnymi graczami na globalnej mapie wydobycia ropy naftowej. Według MAE, już w 2020 roku rejon Zatoki Meksykańskiej w USA będzie miał lata świetności za sobą, a Bliski Wschód z powrotem stanie się najważniejszym rejonem wydobycia ropy na świecie.

W krótko- i średnioterminowej perspektywie notowania ropy naftowej mają jeszcze potencjał spadkowy, jednak jak zaznacza MAE, w długim terminie raczej powinniśmy spodziewać się wzrostu cen tego surowca. Wynika to z faktu, że w kolejnych latach popyt na ropę naftową ma systematycznie rosnąć, zwłaszcza na kontynencie azjatyckim – a to może skutecznie powstrzymać cenę ropy przed głębokimi spadkami.

Obecnie najbliższymi poziomami technicznego wsparcia na wykresie ropy naftowej WTI są: rejon 92,50-93,00 USD za baryłkę, 91,50 USD i 90 USD za baryłkę.

Pogoda w USA sprzyja wzrostom cen gazu

Tymczasem zupełnie inne nastroje panują na rynku innego surowca energetycznego – gazu ziemnego. Notowania gazu w USA wczoraj wzrosły o 2%, docierając do poziomów z końca października.

Bezpośrednią przyczyną dominacji strony popytowej na tym rynku są prognozy pogody, które zakładają niskie temperatury powietrza w najbliższym czasie w USA, zwłaszcza w kluczowej wschodniej części kraju. To prawdopodobnie zwiększy popyt na gaz ziemny w celach grzewczych, ponieważ około połowa amerykańskich gospodarstw domowych używa tego surowca do ogrzewania. Wczoraj cena gazu ziemnego dotarła do lokalnego oporu w okolicach 3,64 USD za mln BTU, co zatrzymało wzrost cen tego surowca. Kolejny opór znajduje się w okolicach 3,70 USD za mln BTU.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.