Autopromocja

KE potwierdza: Rosja rezygnuje z Gazociągu Południowego

gaz
Gazociąg South Stream to już przeszłośćShutterStock
11 grudnia 2014

Komisja Europejska ma oficjalne potwierdzenie - Moskwa rezygnuje z gazociągu południowego. South Stream miał tłoczyć niebieskie paliwo z Rosji do Europy, z pominięciem Ukrainy.

Wiceprzewodniczący Komisji Marosz Szefczovicz rozmawiał o tym przez telefon rosyjskim ministrem energetyki. Moskwa winą obarcza Komisję, która żądała przestrzegania unijnych przepisów. Eksperci uważają natomiast, że ekonomicznie był to projekt nieopłacalny.

Najpierw o rezygnacji z rurociągu poinformował rosyjski prezydent, potem szef Gazpromu, teraz oficjalną informację otrzymała Komisja. Jej wiceprzewodniczący powiedział, że na początku przyszłego roku stworzy grupę ekspercką, która przygotuje plan zróżnicowania dostaw gazu dla państw zaangażowanych w gazociąg południowy. Są to Austria, Bułgaria, Chorwacja, Grecja, Węgry, Włochy, Rumunia i Słowenia.
"Jaka jest alternatywa? Nad tym musimy się zastanowić. Unia Europejska powinna znaleźć dla tych krajów najlepsze z możliwych rozwiązań" - mówił niedawno Marosz Szefczovicz.

Zatem South Stream to już przeszłość. I choć kilka unijnych krajów, zaangażowanych w projekt narzeka, to są w Unii i takie państwa, które płakać nie będą. Polska czy kraje bałtyckie od początku krytykowały gazociąg omijający Ukrainę i mówiły, że jeszcze bardziej uzależni on Wspólnotę od dostaw z Rosji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.