Rząd w Berlinie obawia się, że zaplanowane na poniedziałek czasowe wyłączenie gazociągu Nord Stream 1 będzie dla Rosji pretekstem do całkowitego odcięcia dostaw gazu do Niemiec - pisze w niedzielę portal dziennika „Bild”. "Czy Putin od jutra wyłączy gaz na dobre?" - zastanawia się gazeta.
Na poniedziałek Rosja zapowiedziała czasowe wyłączenie Nord Stream 1, uzasadnione pracami konserwacyjnymi i przewidziane na 10 dni.
– zauważa "Bild" i podkreśla, że od poniedziałkowego poranka
Coroczne prace konserwacyjne gazociągu NS1, biegnącego po dnie Morza Bałtyckiego, były zapowiadane przez jego operatora już dawno temu. – pisze "Bild".
Wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) "wyraża poważne obawy, że Putin może wykorzystać te prace do całkowitego odcięcia dostaw gazu do Niemiec". W sobotę w wywiadzie dla stacji Deutschlandfunk Habeck mówił o "koszmarnym scenariuszu".
– podkreślił Habeck.
Już w czerwcu Gazprom znacząco ograniczył wolumen dostaw za pośrednictwem NS1 – według Federalnej Agencji Sieci, do Niemiec trafiało tylko ok. 40 proc. gazu w porównaniu do lat poprzednich. – zauważa Bild.
W sobotę Kanada ogłosiła, że pozwoli na dostawę serwisowanej turbiny z Montrealu pomimo sankcji wobec Rosji - turbina ma trafić z Kanady najpierw do Niemiec, a następnie do Rosji.
W ramach prac konserwacyjnych NS1 spółka Nord Stream AG ma m.in. sprawdzić zabezpieczenia przeciwpożarowe i gazowe, oraz dokonać aktualizacji oprogramowania. " – dodaje "Bild".
Według Federalnej Agencji ds. Sieci trwałe wyłączenie gazociągu może w zimie doprowadzić do niedoboru gazu w Niemczech. Szczególnie zagrożeni są odbiorcy przemysłowi z południowych i południowo-wschodnich Niemiec. "Na północy i zachodzie kraju zaopatrzenie dzięki portom jest łatwiejsze" – zauważa "Bild". (PAP)
mszu/ zm/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu