Giełda przyciągać będzie dużych odbiorców końcowych

15 kwietnia 2009

Wytwórców energii elektrycznej czeka obligatoryjna sprzedaż swojej produkcji w drodze publicznego przetargu lub na giełdach. Ma to uruchomić konkurencję pomiędzy producentami energii.

Jak na razie jest jedna giełda - stwierdza Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii (TGE), która działa na podstawie ustawy. Można dyskutować, czy to dobrze, czy źle, że jedna. Jedni uważają, że tak, bo jeden rynek zapewnia lepszą płynność. Inni, że źle, bo to monopolizacja rynku. Zdaniem Grzegorza Onichimowskiego tylko patrzeć, jak pojawią się inicjatywy, żeby tworzyć nowe giełdy. Jest na to czas. Ustawa i obowiązek giełdowy wchodzi w życie stopniowo.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.