Wytwórców energii elektrycznej czeka obligatoryjna sprzedaż swojej produkcji w drodze publicznego przetargu lub na giełdach. Ma to uruchomić konkurencję pomiędzy producentami energii.
Jak na razie jest jedna giełda - stwierdza Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii (TGE), która działa na podstawie ustawy. Można dyskutować, czy to dobrze, czy źle, że jedna. Jedni uważają, że tak, bo jeden rynek zapewnia lepszą płynność. Inni, że źle, bo to monopolizacja rynku. Zdaniem Grzegorza Onichimowskiego tylko patrzeć, jak pojawią się inicjatywy, żeby tworzyć nowe giełdy. Jest na to czas. Ustawa i obowiązek giełdowy wchodzi w życie stopniowo.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
