PGE, Enea, Energa, Vattenfall i Tauron czekają na ustawę o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych

7 lutego 2011

Bez ustawy o handlu emisjami ceny energii poszybują w górę. Firmy energetyczne od jej uchwalenia uzależniają inwestycje. We wtorek projektem ustawy zajmie się wreszcie Rada Ministrów.

Wynegocjowana w grudniu 2008 r. derogacja pozwala polskim przedsiębiorstwom energetycznym na przydział bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 w latach 2013 – 2020. Uzyskanie pozwoleń na udział w systemie handlu emisjami umożliwić może jednak tylko nowa ustawa.

Na uchwalenie prawa rząd ma czas do 30 czerwca 2011 r. Brak przepisów spowoduje, że żadna z realizowanych obecnie inwestycji nie będzie korzystać z darmowych praw do emisji CO2. Bez tego elektrowniom nie będzie się opłacało uruchamiać nowych bloków energetycznych, bo energia produkowana z nowych ekologicznych źródeł byłaby droższa. Bezpłatne pozwolenia otrzymałyby tylko stare elektrownie, które nie inwestują i będą sukcesywnie wyłączane. Tylko do końca 2015 r. ze względów bezpieczeństwa wyłączone muszą być stare siłownie o łącznej mocy ponad 6 tys. MW. To 20 proc. wszystkich zainstalowanych w kraju mocy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.