Paryż ma swój słynny na cały świat Fashion Week. Nowy Jork też. Barcelona i Las Vegas pochwalić się mogą największymi targami nowoczesnych technologii. W Genewie co roku spotykają się miłośnicy samochodów, a w Dusseldorfie – wielbiciele wszystkiego, co pływa. Mediolan też ma swoje święto. Święto designu, podczas którego można podziwiać najpiękniejsze meble, kanapy, akcesoria, płytki łazienkowe, bujane fotele, dywany, armaturę etc. A pomiędzy tym wszystkim także Lexusa (ale nie tylko samochody)…
Choć szerokiej publiczności Salone Internazionale del Mobile di Milano (albo Milan Design Week) jest mało znany to w branży i wśród ludzi ceniących rzeczy piękne uchodzi za absolutnie najważniejszą imprezę tego typu na świecie. I ma bardzo bogatą historię. Pierwszy raz zorganizowano go w 1961 r. – wówczas pomysłodawcom przyświecała myśl zgromadzenia w jednym miejscu wszystkich włoskich producentów mebli. Łącznie do stolicy Lombardii przyjechało wtedy kilkudziesięciu wystawców. Wymienili się doświadczeniami, podpatrzyli konkurencję, po czym... wrócili do swoich zakładów z postanowieniem, że będą spotykali się w tym samym miejscu każdego roku.
Impreza szybko się rozrastała, dołączali do niej nie tylko nowi producenci i projektanci wszelkiej maści mebli (od salonowych, przez kuchenne, na ogrodowych kończąc), ale wszystkiego, co ma związek z wykończeniem i wyposażeniem wnętrz. Ogólnie obowiązująca zasada jest prosta: nie ważne, co jest prezentowane, najważniejsze żeby wyróżniało się designem. Dlatego nietrudno spotkać tu... poduszki, w które człowiek wpatruje się jak w obraz. Albo lampy mogące z powodzeniem pełnić funkcję nowoczesnych rzeźb (poza oświetlaniem wnętrz rzecz jasna).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.