Zdaniem ministra finansów Jacka Rostowskiego, obecny światowy kryzys na rynkach finansowych pokazuje, jak potrzebne jest zakotwiczenie Polski w strefie euro. Minister nie przewiduje zmian tempa dochodzenia Polski do wspólnej waluty.
"W takich relatywnie burzliwych warunkach w gospodarce światowej, tym ważniejsze jest zakotwiczenie gospodarki polskiej, ustabilizowanie (...) jej perspektyw średniookresowych właśnie przez przystąpienie do strefy euro - powiedział dziś Rostowski na konferencji prasowej w Luksemburgu. - Trudno sobie wyobrazić coś, co by było bardziej adekwatne, niż przystąpienie do strefy euro".
"Jeśli jest jedna rzecz, którą możemy zrobić, która by najbardziej mogła zapewnić stabilność polskiej gospodarki i stabilność polskiego systemu bankowego - to jest właśnie przystąpienie do strefy euro" - podkreślił szef resortu finansów.
"Nie przewidujemy zmiany tempa przyjmowania euro"
Powiedział, że sytuacja na światowych rynkach na razie nie wpływa na kalendarz dochodzenia Polski do wspólnej waluty. Rząd zapowiada spełnienie tzw. kryteriów z Maastricht i zgodę Komisji Europejskiej oraz Europejskiego Banku Centralnego w 2011 roku.
"Obecnie nie przewidujemy zmiany tempa (przyjmowania euro). Ta sytuacja powinna w pełni się ustabilizować do wczesnych miesięcy 2009 roku, a to wówczas będziemy podejmowali wszystkie zasadnicze decyzje dotyczące zmiany konstytucji, przystąpienia do systemu walutowego ERM2... Do tego czasu już będziemy wiedzieli jasno, czy to, co się dzieje w gospodarce światowej w jakikolwiek sposób wymagałoby zmian (na drodze Polski do euro)" - powiedział Rostowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu