Szanse na oszczędności w budżecie są nikłe, bardziej prawdopodobne jest szukanie dochodów. Rząd może chcieć podzielić się deficytem z innymi podmiotami finansów publicznych. Nie unikniemy wzrostu deficytu sektora finansów, może on nawet sięgnąć 6 proc. PKB.
Jeśli wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku niewiele ponad 0 proc., to budżetowi centralnemu zabraknie dochodów. Został on skrojony na podstawie prognozy wzrostu PKB wynoszącej 3,7 proc., a plan oszczędności ze stycznia zakładał, że produkt krajowy brutto zwiększy się o 1,7 proc. Według ekonomistów, z którymi rozmawialiśmy, ubytek dochodów w państwowej kasie sięgnie 30–50 mld zł wobec 303 mld zł zaplanowanych na cały rok.
– Nasze szacunki pokazują, że ubytek dochodów może wynieść między 30 a 40 mld zł. Rząd zapewne spróbuje wycisnąć więcej dywidend ze spółek Skarbu Państwa – mówi Rafał Benecki ekonomista ING BSK.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.