Mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią od kilku dni masowo pukają do drzwi towarzystw ubezpieczeniowych. Te odsyłają ich z kwitkiem. Ubezpieczymy was, ale po powodzi – odpowiadają.
Powódź w Polsce się nie kończy się. Na nadejście wielkiej wody cały czwartek z niepokojem czekali mieszkańcy Wrocławia i okolic Warszawy. W stolicy miała to być najwyższa fala od ponad 160 lat. We Wrocławiu około południa pojawiła się plotka, że powtórzy się sytuacja z 1997 roku, gdy zalane zostało 30 proc. powierzchni miasta. Ludzie masowo wykupywali ze sklepów chleb i wodę mineralną.
Autopromocja
Pozostało 75% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 75% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
