W 2008 r. lewicowi publicyści i ideolodzy neosocjalizmu w stylu Naomi Klein czy Grzegorza Kołodki za całe zło świata winili kapitalizm. Po dwóch latach rządowych interwencji, pakietów stymulacyjnych, nacjonalizacji, wyższych podatków, regulacji bankowych i limitów zarobków dla prezesów świat nie jest ani bardziej sprawiedliwy, ani tym bardziej bogatszy.
Drugiego dna recesji nie sposób zwalić na chciwych bankierów i bezduszne korporacje. Czerwone liczby na wszystkich światowych indeksach to już dzieło rządów, które po 2009 r. wzięły się do ratowania rynku przed siłami rynkowymi.
Autopromocja
Pozostało 34% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 34% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
