Wróblewski: Unia europejskiego interwencjonizmu

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
11 lipca 2011

Zeszły tydzień unijnym przywódcom zszedł na wygrażaniu agencjom ratingowym, które po fatalnych notowaniach Grecji zepchnęły do śmieciowego poziomu notowania Portugalii. Prezydent Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet ostrzegał agencje, że kręcą sobie stryczek na szyje. W tym tygodniu wielkie europejskie umysły przejdą pewnie do czynów

Na długo zanim jeszcze został pierwszym prezydentem Turcji, młody generał Kemal Atatürk rewolucjonizował swoją armię. W 1916 roku zakazał dowódcom zabijania posłańców, którzy przynosili złe wieści. Pewnie lepiej późno niż wcale, choć z perspektywy dzisiejszego zarządzania i mechanizmów podejmowania decyzji aż dziw bierze, że imperium osmańskie przetrwało tak długo. Coś, co z perspektywy ówczesnych wojskowych i współczesnych menedżerów wydaje się oczywiste, europolitykom nie przychodzi z równą łatwością.

Pozostało 32% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.