Rowery miejskie, mimo że są relatywnie drogie, sprzedają się coraz lepiej. I to zarówno nowe, jak i z drugiej ręki, pochodzące z importu.
Rynek jednośladów nie może się wyrwać z zapaści. Wciąż spada produkcja, mało sprzedaje się na eksport, a w magazynach i u dilerów zalega ponad 200 tys. rowerów, na które nie ma nabywców. Za optymistyczny prognostyk branża uznaje utrzymywanie się popytu na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Najgorzej wiedzie się segmentowi rowerów sportowych. Jedynie rowery miejskie, mimo że są relatywnie drogie, sprzedają się coraz lepiej. I to zarówno nowe, jak i z drugiej ręki, pochodzące z importu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
