Groźba obniżenia ratingu skutecznie podziałała na belgijskich polityków. Liderzy głównych partii flamandzkich i walońskich zakończyli w sobotę rozmowy o reformie państwa, co otwiera drogę do utworzenia nowego rządu. Belgia nie ma normalnie funkcjonującego gabinetu już od 484 dni, co jest rekordem świata.
Szczegóły porozumienia będą jutro przedstawione w parlamencie. Najważniejszą zmianą jest to, że część z podatku dochodowego będzie pobierana bezpośrednio przez regiony – Flandrię, Walonię i Brukselę – które do tej pory były finansowane z budżetu centralnego. Do każdego z nich może trafić kwota nie większa niż 10,7 mld euro. To częściowo przynajmniej spełnia oczekiwania Flamandów, którzy od dawna domagają się autonomii fiskalnej, twierdząc, że ich pieniądze idą na utrzymywanie biedniejszej Walonii. Zwiększono także kompetencje regionów w kwestii opieki zdrowotnej, opieki społecznej ruchu drogowego, a także uzgodniono reformę okręgu wyborczego wokół stolicy, tzw. BHV, obejmującego Brukselę oraz Halle i Vil- voorde.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
