W toczących się od poniedziałku rozmowach w Genewie na temat zniesienia barier w światowym handlu w ramach tzw. rundy z Dauhy do soboty nie udało się wypracować porozumienia.
Kraje rozwijające się chcą otwarcia rynków krajów rozwiniętych dla swych towarów rolnych, z kolei kraje bogatsze chcą zapewnić lepszy zbyt swoich towarów przemysłowych i usług w krajach biedniejszych.
Podział istnieje też wśród krajów Unii Europejskiej.
"Pomiędzy krajami UE wystąpiły znaczne rozbieżności. Jedną z nich jest sprawa rolnictwa" - powiedziała przedstawicielka Irlandii, wicepremier Mary Coughlan.
Negocjacje w ramach "rundy z Dauhy" trwają od 2001 r.
Gdy po tygodniu rozmów negocjatorom z 35 krajów (w tym Unii Europejskiej) nie udało się dojść do kompromisu w sprawie liberalizacji światowego handlu, zaakceptowali oni propozycje szefa Światowej Organizacji Handlu (WTO) Pascala Lamy jako podstawę do kontynuowania rozmów.
Rozmowy miały zakończyć się w sobotę, jednak postanowiono je przedłużyć co najmniej do środy.
Negocjacje w ramach "rundy z Dauhy" trwają od 2001 roku. Gdyby doszło do zniesienia barier w światowym handlu, zwiększyłoby to wymianę międzynarodową o 100 mld euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu