Chiny potrzebują amerykańskiego konsumenta, Ameryka kupca na dług

Grzegorz Świetlik, dyrektor zarządzający Fortis Investments w Polsce
Grzegorz Świetlik, dyrektor zarządzający Fortis Investments w PolsceDGP
1 kwietnia 2009

Wzajemne relacje USA i Chin przypominają stare polskie przysłowie: złapał Kozak Tatarzyna...

Chiny są największym amerykańskim wierzycielem. Około 70 proc. z prawie 2 bln dol. rezerw walutowych jest zainwestowanych w amerykańskie obligacje rządowe. Nic dziwnego, że gdy chiński premier Wen Jiabao publicznie zgłosił swoje obawy o bezpieczeństwo chińskich aktywów, spowodował duże zamieszane. Gdy odniósł się w ten sposób do pogarszającej się sytuacji w gospodarce amerykańskiej, dorzucił kolejny kamyczek do wymiany docinków pomiędzy dwoma krajami. Najpierw Chiny stwierdziły, że model gospodarczy w Stanach Zjednoczonych (niskie oszczędności, wysoka konsumpcja) był nie do utrzymania i spowodował obecny kryzys. Na odpowiedź Amerykanów nie trzeba było długo czekać: kryzys został spowodowany przez zalew chińskich oszczędności, który zepchnąl długoterminowe stopy procentowe na rekordowo niskie poziomy. Nie zapominajmy o tradycyjnych oskarżeniach o protekcjonizm z jednej strony, a sztuczne zaniżanie wartości chińskiej waluty z drugiej.

Pozostało 49% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.