Operator największej u nas sieci bankomatów, należący do notowanej na amerykańskiej giełdzie firmy Euronet Worldwide, sięgnął wczoraj po narzędzie, z którego znaliśmy do tej pory raczej rolników czy branżę transportową – postanowił zastrajkować.
Czyli zrobił to, czego można się spodziewać po pracownikach niezadowolonych z działań właściciela swojej firmy (prawdziwe zwłaszcza w odniesieniu do zawodów systematycznie przypominających się państwowemu „właścicielowi”, jak górnicy czy – rzadziej – nauczyciele albo medycy), ale nie po biznesie. Choć oczywiście starannie unikano słowa strajk. Mowa była o „akcji protestacyjnej”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.