Rada Polityki Pieniężnej nie ma już powodu, by zastanawiać się nad opóźnieniem startu cyklu podwyżek stóp procentowych. To bezpośredni efekt ostatniego kryzysowego osłabienia złotego.
Jedno jest pewne: szok na rynku walutowym spowodowany greckimi problemami i strachem o kondycję fiskalną innych krajów z peryferii strefy euro wytracił z rąk oręż zwolennikom łagodzenia polityki pieniężnej w Polsce. W ciągu poprzedniego tygodnia złoty osłabił się wobec euro o 25 groszy, względem dolara 35 groszy i jest daleko od poziomów, przy których NBP interwencyjnie skupował waluty z rynku. Trend umacniający złotego, który spędzał sen z powiek członkom Rady Polityki Pieniężnej, przynajmniej na jakiś czas został zatrzymany.
– Na razie nie będzie problemu szybkiej aprecjacji złotego, która tworzyła ryzyko podkopania ożywienia w gospodarce i osłabienia pozycji konkurencyjnej polskich przedsiębiorstw na zagranicznych rynkach – mówi „DGP” główny ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.