Europejski kryzys zadłużeniowy osiągnął swój kolejny szczyt. Wzmaga się ogólnoeuropejska presja, by przywódcy Niemiec i Francji reaktywowali pomysł wspólnych papierów dłużnych jako ostatniej deski ratunku dla strefy euro.
Presja na Berlin i Paryż jest od kilku dni olbrzymia. Gra toczy się już bowiem nie tylko o uratowanie przed plajtą gospodarek Grecji, Portugalii czy Irlandii, lecz także Hiszpanii oraz Włoch. A tu żartów już nie ma, bo oba kraje wytwarzają 9 i 13 proc. PKB całej Unii. Dla porównania Ateny, Lizbona i Dublin to razem zaledwie... 5 proc. – Niewypłacalność Włoch w praktyce rozsadzi strefę euro – powiedział wczoraj w rozmowie z dziennikiem gospodarczym „Handelsblatt” niemiecki unijny komisarz Guenter Oettinger.
W tej sytuacji jedynym ratunkiem dla euro staje się pomysł wspólnych papierów dłużnych, czyli euroobligacji. Takie papiery gwarantowane wspólnie przez wiele europejskich rządów można by sprzedać na rynku na konkurencyjnych warunkach i w ten sposób obejść nieufność inwestorów wobec perspektyw wypłacalności zadłużonego Południa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.