Pickwickowski opis kampanii wyborczej. Dickens nie przesadzałW czasach, które wspominam jako czasy dorastania, odwoływanie się do „Klubu Pickwicka” uchodziło już za, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, dziaderskie. Dickens pisał kolejne powieści w połowie wieku XIX, Jan Wróbel pożyczał tomy ze szkolnej biblioteki w latach 70. wieku następnego. Czyli z punktu A do punktu B było ponad sto lat; wystarczy!Jan Wróbel•14 lipca 2023
Nasze zmiany niczego nie zmieniająSejm gromadzi administratorów, którzy raz na cztery lata myślą o tym, jak zachować swoje miejsce pracyJan Wróbel•14 lipca 2023
Co się u nich, do cholery, dzieje? Społeczne napięcia i konflikty polityczne w NiemczechTatuaże policjanta przedstawiające starogermańskie runy, zapis nutowy hitlerowskich pieśni i emblematy naziolskich zespołów? Nie zmyślam, zdarzyło się. Sądy kolejnych instancji obradowały 10 lat (!) nad tym, czy te tatuaże dyskwalifikują państwowego funkcjonariusza, czy są tylko wyrazem ekspresji prywatnych poglądów. Oczywiście, zdarzyło się. I chociaż cała ta historia brzmi jakoś po polsku, to jest niemiecka. Ostatecznie Federalny Sąd Administracyjny w Lipsku uznał, że „ciało przez tatuaże świadomie używane jest jako środek komunikacji” i policjant robotę stracił (wcześniej był przez 10 lat zawieszony, lecz wynagrodzenie dostawał).Jan Wróbel•09 lipca 2023
Karnowski: Populizm i ksenofobia rządów pisowskich zdemolowały życie polityczne [WYWIAD]PiS nie wytworzył w polityce niczego nowego ani ideowego. Wzmocnił to, co było w niej złe, a osłabił to, co było dobre.Jan Wróbel•09 lipca 2023
Emocje i klienciPiS nie wytworzył w polityce niczego nowego ani ideowego. Wzmocnił to, co było w niej złe, a osłabił to, co było dobreJan Wróbel•07 lipca 2023
Wróbel: Porada dnia - nie planuj wakacji [KOMENTARZ]Wakacje, wiadomo – ciasny zakręt dla mężczyzn. Chcecie trochę postmodernistycznej filozofii psychobehawioralnej? Proszę: nie jedź na wakacje, myśląc, że uciekniesz od minusów własnego życia. Jan Wróbel•30 czerwca 2023
Polska. Po prostu nasza?Wygwizdano Jacka Sasina, który w imieniu rządu, a zatem Polski, otwierał III Igrzyska Europejskie w Krakowie. Nie sądzę, że gwizdano na Polskę czy jakoś szczególnie na samego Sasina – dawano w organy, bo Prawo i Sprawiedliwość. Dla wielu to bez wątpienia źródło satysfakcji, że naród się w końcu budzi. No, budzi, budzi, na zdrowie, ale wzajemne odbieranie głosu „tym złym” jest częścią koszmaru, nie zdrowia. Gwiżdżący mniemają tak: może nawet Jacek Sasin reprezentuje kraj – bo ktoś musi – ale my wiemy lepiej, że pisowiec to jakby nowy volksdeutsch i NAS nie będzie reprezentował.Jan Wróbel•23 czerwca 2023