Z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej "masowo wyjeżdżają miejscowi mieszkańcy, bojąc się wznowienia działań bojowych" - napisała w czwartek w mediach społecznościowych organizacja Wschodnia Grupa Obrony Praw Człowieka.

Poinformowano, że "w okresie zaostrzenia sytuacji (związanym z) możliwym wznowieniem działań bojowych i rosyjskiej agresji" jej pracownicy kontaktowali się z mieszkańcami samozwańczych republik i gromadzili informacje.

Reklama

Podkreślono, że ludzie wyjeżdżają przede wszystkim do Rosji; wielu migrantów zarobkowych pracuje w tym kraju i obecnie stara się zabrać ze sobą swoje rodziny w obawie przed eskalacją sytuacji bezpieczeństwa.

Jak dodano, chodzi przede wszystkim o mieszkańców miejscowości w pobliżu linii rozgraniczenia, czyli pasa oddzielającego samozwańcze republiki od terytorium kontrolowanego przez rząd w Kijowie.

Wśród przyczyn wyjazdów wymieniono też trudną sytuację finansową - opóźnienia w wypłatach wynagrodzenia.

W kontekście wyjazdów mieszkańców separatystycznych republik zwrócono też uwagę na działający w Rosji program "Rodacy", który ma na celu zaludnianie odległych regionów Rosji, takich jak np. Magadan.

Natalia Dziurdzińska (PAP)