Nasilające się od środy przerwy w dostawach energii elektrycznej na Kubie są, zdaniem tutejszych niezależnych mediów, efektem niemal całkowitego wyczerpania się marcowej dostawy ropy naftowej z Rosji.
Przerwy w dostawach prądu
Według Radia Marti oraz portalu Ciber Cuba trwające w kubańskich miastach kilkunastogodzinne przerwy w dostawach prądu to efekt braku paliwa w elektrowniach.
Ciber Cuba odnotował, że przerwy w dostawach prądu oznaczają „wyjątkowo poważny kryzys energetyczny”. Dodał, że co najmniej sześć kubańskich elektrowni musiało z powodu braku paliwa wstrzymać tymczasowo pracę.
Z informacji służb energetycznych Kuby wynika, że najtrudniejsza sytuacja w czwartek panowała w prowincjach Holguin, Granma, Santiago de Cuba oraz Matanzas, gdzie przerwy w dostawach prądu przekroczyły 24 godziny.
Kończy się rosyjska ropa
Rosyjski tankowiec Anatolij Kołodkin dotarł do portu Matanzas 31 marca z około 730 tys. baryłek ropy naftowej. Statek objęty sankcjami USA i UE zrealizował pierwszy od stycznia transport ropy naftowej na wyspę znajdującą się w głębokim kryzysie energetycznym po ujęciu przez amerykańskie wojska wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro.
Wenezuela, która pod rządami Maduro była największym dostawcą ropy na Kubę, po jego zatrzymaniu 3 stycznia zaprzestała transportu surowca na wyspę. Niebawem też władze Meksyku ogłosiły wstrzymanie dostaw, po tym, jak USA zagroziły cłami państwom sprzedającym ropę na Kubę. (PAP)
zat/wr/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu