Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek podczas przemówienia do republikańskich kongresmenów w Miami, że wojna w Iranie jest „krótkoterminową wycieczką”. Zaznaczył jednak, że nie skończy się, dopóki Iran zostanie całkowicie pokonany.
- Dzięki waszej pomocy i ciężkiej pracy znów czynimy Amerykę wielką. Robimy to znacznie szybciej, niż myśleliśmy, jest ona silniejsza, a naszemu krajowi wiedzie się naprawdę dobrze (...) Wyruszyliśmy na małą wycieczkę, ponieważ czuliśmy, że musimy to zrobić, aby pozbyć się pewnego zła - powiedział Trump, rozpoczynając przemówienie do Republikanów w Miami.
- Myślę, że zobaczycie, że to będzie krótkotrwała wycieczka - dodał. Podkreślił potem dwukrotnie, że wojna będzie krótka.
Później jednak, podkreślając dokonania amerykańskiego wojska, zasugerował, że wojna jeszcze się nie zakończyła.
- Ich terrorystyczni przywódcy zginęli, albo odliczają minuty do odejścia (...) Teraz nikt nie ma pojęcia, kim będą ludzie, którzy będą głową kraju - mówił. - Nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany - dodał.
- Odnieśliśmy już zwycięstwo na wiele sposobów, ale wciąż za mało. Idziemy naprzód, bardziej zdeterminowani niż kiedykolwiek, by osiągnąć ostateczne zwycięstwo, które raz na zawsze położy kres temu długotrwałemu zagrożeniu - zadeklarował.
Słowa Trumpa padły po tym, gdy w wywiadzie dla CBS prezydent zasugerował, że wojna wkrótce się zakończy i że „w zasadzie jest zakończona”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu