Grozi nam trzecia fala zakażeń koronawirusa i stąd też decyzja rządu o wprowadzeniu w szerszym zakresie obostrzeń epidemicznych od 28 grudnia; osiągnięcie poziomu 50-60 tys. zachorowań dziennie oznaczałoby niewydolność służby zdrowia - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.

Müller przestrzegał w rozmowie z dziennikarzami, że grozi nam trzecia fala zakażeń koronaworusa. "I stąd też decyzja o wprowadzeniu obostrzeń od 28 grudnia w szerszym zakresie" - zapewnił.

Mówił, że obecnie mamy ok. 10 tys. nowych wykrytych zachorowań dziennie, ale prawdopodobnie jest ich więcej, bo nie wszystkie osoby zgłaszają się na badania.

"W związku z tym istnieje bardzo poważne ryzyko trzeciej fali, która mogłaby osiągnąć poziom nawet 50-60 tysięcy osób dziennie, co oznaczałoby niewydolność służby zdrowia" - powiedział Müller.

Przekazał też, że zakaz lotów z Wielkiej Brytanii, z uwagi na wykrycie nowej odmiany koronawirusa, na razie będzie obowiązywał do odwołania. "Formalnie rozporządzenie będzie zapewne wyznaczało jakąś datę, ale ona ma charakter formalny, natomiast do odwołania ta decyzja jest podjęta" - zaznaczył rzecznik rządu.