Cenckiewicz "żąda głów" po wyroku NSA. Wydał oświadczenie

Sławomir Cenckiewicz
Środowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa dla szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza wywołał natychmiastową reakcję polityczną.Materiały prasowe / Przemysław Keler/KPRP
dzisiaj, 21:19

Środowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa dla szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza wywołał natychmiastową reakcję polityczną. Szef BBN uznał rozstrzygnięcie za swoje pełne zwycięstwo i zażądał dymisji gen. Jarosława Stróżyka, stojącego na czele Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Równolegle przedstawiciele rządu podkreślają, że orzeczenie NSA nie przywraca automatycznie dostępu do informacji niejawnych.

Wyrok NSA w sprawie poświadczeń bezpieczeństwa

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne złożone przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów od wcześniejszych wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA uchylił decyzje o cofnięciu Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, które umożliwiają dostęp do informacji niejawnych.

Sprawa ma swój początek w lipcu 2024 roku, kiedy gen. Jarosław Stróżyk jako szef SKW podjął decyzję o cofnięciu tych uprawnień. Decyzja została następnie utrzymana przez organ drugiej instancji, czyli Prezesa Rady Ministrów. W listopadzie 2024 roku Cenckiewicz skierował sprawę do sądu administracyjnego, który przyznał mu rację. Teraz NSA podtrzymał to rozstrzygnięcie, kończąc spór na poziomie sądowym.

Cenckiewicz: „Ostateczna klęska bezprawia”

W opublikowanym oświadczeniu Sławomir Cenckiewicz uznał wyrok za definitywne potwierdzenie, że decyzja o odebraniu mu dostępu do informacji niejawnych była niezgodna z prawem. Podkreślił, że nigdy nie utracił uprawnień w sposób zgodny z procedurami.

„Moje zwycięstwo przed NSA jest ostatecznym potwierdzeniem, że działania podjęte wobec mnie w lipcu 2024 roku stanowiły rażące naruszenie prawa” – napisał. W jego ocenie działania SKW oraz decyzje polityczne miały charakter skoordynowany i były wymierzone w jego osobę.

Szef BBN poszedł dalej, oskarżając instytucje państwowe o wykorzystanie aparatu państwa do walki politycznej. Wskazał na działania służb specjalnych, prokuratury oraz – jak określił – system przecieków medialnych i publicznej stygmatyzacji.

Cenckiewicz żąda dymisji Jarosława Stróżyka

Najostrzejszym elementem oświadczenia było wezwanie do natychmiastowej dymisji gen. Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW. Cenckiewicz uznał, że to właśnie Stróżyk odpowiada za decyzję, którą sądy uznały za niezgodną z prawem.

„Dla dobra bezpieczeństwa państwa i funkcjonowania służb specjalnych Jarosław Stróżyk nie powinien dalej kierować SKW” – stwierdził. Zarzucił mu również upolitycznienie kontrwywiadu wojskowego oraz destabilizowanie funkcjonowania Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Według Cenckiewicza działania SKW miały wpływać nie tylko na jego sytuację osobistą, ale również na funkcjonowanie instytucji prezydenckich. Wskazał także na rzekome próby manipulowania informacjami dotyczącymi wycieków danych.

Rząd: Brak automatycznego przywrócenia dostępu

Odmienną interpretację wyroku przedstawia strona rządowa. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podkreślił, że orzeczenie NSA nie oznacza automatycznego odzyskania przez Cenckiewicza dostępu do informacji niejawnych.

Wyjaśnił, że oddalenie skarg kasacyjnych oznacza jedynie konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania sprawdzającego przez SKW, z uwzględnieniem wskazówek sądu. Procedura ta ma charakter kontrolny i musi uwzględniać aktualny stan faktyczny.

Dobrzyński zaznaczył, że interpretowanie wyroku jako pełnego przywrócenia uprawnień jest nieuzasadnione. W jego ocenie proces oceny wiarygodności i zdolności do zachowania tajemnicy państwowej pozostaje otwarty.

Zarzuty karne i ich znaczenie dla sprawy

Istotnym elementem sporu pozostaje postępowanie karne prowadzone wobec Sławomira Cenckiewicza. W sierpniu 2024 roku do sądu trafił akt oskarżenia dotyczący ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę państwową. Sprawa dotyczy odtajnienia fragmentów planu operacyjnego „Warta” w 2023 roku, kiedy Cenckiewicz kierował Wojskowym Biurem Historycznym.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba ubiegająca się o dostęp do informacji niejawnych musi dawać rękojmię zachowania tajemnicy. Rzecznik służb podkreślił, że sam fakt postawienia zarzutów oraz okoliczności sprawy są istotne przy ocenie tej przesłanki.

Przestępstwo, o które oskarżony jest szef BBN, zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. W praktyce oznacza to, że wynik postępowania karnego może mieć bezpośredni wpływ na decyzje dotyczące jego dostępu do tajemnic państwowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.