- Dyskusja wokół edukacji zdrowotnej powinna zostać przeniesiona na poziom szkół - mówi DGP dr Barbara Jamrozowicz, Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ekspertka omawia także konsekwencje różnych wariantów decyzji MEN w sprawie przyszłości przedmiotu.
Do końca marca MEN miało przedstawić decyzję dotyczącą statusu edukacji zdrowotnej, która obecnie funkcjonuje w szkołach w formie fakultatywnej. Na ten moment nie wiadomo, na jakich zasadach przedmiot będzie realizowany od września. Jak pani ocenia to, że resort wciąż nie ogłosił jednoznacznego stanowiska w tej sprawie?
Przede wszystkim odroczenie decyzji stawia dyrektorów szkół w bardzo niekorzystnej sytuacji. W kontekście planowania pracy obowiązują rygorystyczne terminy: do 21 kwietnia należy przedłożyć projekty arkuszy organizacyjnych, a następnie przewidziane jest jeszcze 10 dni roboczych na ich akceptację przez związki. Jeśli decyzja nie zostanie ogłoszona najpóźniej we wtorek po świętach, dyrektorzy będą działać pod dużą presją czasu. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego podejmowania kluczowych decyzji dotyczących m.in. przydziału przedmiotów i siatki godzin, co jest bardzo trudne i obciążające.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.