Zwycięstwo nacjonalistów może skomplikować stosunki Polski z Unią Europejską i Ukrainą. Tak komentuje wynik wyborów w naszym kraju szef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow.
W opinii rosyjskiego senatora, rezultat wyborów nie będzie miał znaczącego wpływu na stosunki Moskwy z Warszawą, ponieważ - według niego - „i tak są one na najniższym z możliwych poziomów”. Agencja Ria Novosti, która cytuje wypowiedź Kosaczowa, podkreśla, że w Polsce zwyciężyła partia konserwatywna, która ma szansę na samodzielne rządzenie. „W Polsce wygrała partia stojąca na jaskrawo wyrażonych pozycjach narodowych, która tradycyjnie wszystkie problemy kraju tłumaczy czynnikami zewnętrznymi” - stwierdza szef senackiej komisji spraw zagranicznych. Zarzuca jednocześnie Prawu i Sprawiedliwości rusofobię. Przewiduje też zaostrzenie stosunków Warszawy z Brukselą i Kijowem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu