To już kolejna manifestacja. Tajwańscy studenci żądają tym razem wycofania podręczników, w których - ich zdaniem - promowane są treści wygodne dla władz w Pekinie.
Protestujący zebrali się przed siedzibą tajwańskiego ministerstwa edukacji. Chcą wycofania programu nauczania, który w ich opinii wspiera promowaną przez komunistyczne władze politykę "jednych Chin".
- Tragedia w Szanghaju: Już 36 śmiertelnych ofiar paniki
- Katastrofa samolotu TranAsia na Tajwanie
- Pasażerowie TransAsia przeżyli, bo zmienili miejsce w samolocie
- Daleki Wschód zbroi się pod wodą
- Zagrożenie tsunami po trzęsieniu ziemi na Okinawie
- Tajwan. Nadal trwa akcja poszukiwawcza po katastrofie samolotu TransAsia
- Chcemy natychmiastowego wycofania programu. Mamy też nadzieję na szybkie spotkanie z parlamentarzystami w kwestii naszych postulatów. Po trzecie domagamy się przeprosin ministra Wu Se-Hwa oraz jego dymisji - powiedziała 17-letnia studentka Wang Ping-Zhen.
W piątek grupa około 700 studentów wzniosła wokół tajwańskiego ministerstwa barykady. Około 200 osób znajduje się na dziedzińcu budynku, żądając spotkania z władzami. W ubiegłym roku tajwańscy studenci, protestując przeciwko zbyt szybkiemu ich zdaniem zbliżeniu Chińskiej Republiki Ludowej i Tajwanu, po raz pierwszy w historii wyspy zajęli budynek parlamentu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu