Dziennik Gazeta Prawana logo

Umiarkowany islamista czy współpracownik byłego dyktatora. Tunezyjczycy wybierają prezydenta

Tunezja
TunezjaShutterStock
23 listopada 2014

Cztery lata po wybuchu arabskiej wiosny, kraj ma zakończyć pierwszy etap demokratycznej transformacji.

O najwyższy urząd w państwie ubiega się 27 kandydatów, ale faworytów jest dwóch. To dotychczasowy prezydent Moncef Marzouki oraz były premier Beji Caid Essebsi. Prezydent Marzouki jest związany z umiarkowanymi islamistami, a Essebsi jest byłym współpracownikiem obalonego cztery lata temu dyktatora Ben Alego. To właśnie on stoi na czele świeckiej partii Nidaa Tounes, która miesiąc temu pokonała w wyborach islamistów z partii Ennahda i odsunęła ich od władzy.

Obecny prezydent nawołuje do głosowania, by - jak argumentuje - nie powróciła dyktatura z czasów Ben Alego, a były premier i zwycięzca wyborów parlamentarnych obiecuje z kolei zaprowadzić porządek w Tunezji i wydobyć ją z kryzysu gospodarczego.
Tunezja to pierwszy kraj, gdzie wybuchła rewolucja arabskiej wiosny, która obaliła dyktatora. W przeciwieństwie do Libii czy Egiptu, transformacja przebiegła stosunkowo spokojnie, ale kraj wciąż nie może podnieść się z gospodarczego upadku.

Po rewolucji ze stycznia 2011 do Tunezji przyjeżdża znacznie mniej turystów, a to właśnie turystyka jest głównym źródłem dochodu narodowego. Uprawnionych do głosowania w Tunezji jest 5 milionów osób

Źródło: IAR
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.