Ropa po 120 dol. za baryłkę? Analitycy: Moment krytyczny dla światowej gospodarki

Iran pobiera opłaty od statków przepływających przez Ormuz
Trwająca od 28 lutego wojna Izraela i Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi doprowadziła do największego zakłócenia dostaw ropy naftowej od lat. Ceny wzrosły o 80 proc. od początku roku.Shutterstock
dzisiaj, 10:03

Trwająca od 28 lutego wojna Izraela i Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi doprowadziła do największego zakłócenia dostaw ropy naftowej od lat. Blokada cieśniny Ormuz winduje ceny surowca do poziomów niewidzianych od czterech lat, a brytyjska agencja nadzoru morskiego UKMTO oceniła stan zagrożenia na tym szlaku jako „krytyczny".

Ropa Brent w ubiegłym tygodniu osiągnęła poziom bliski 120 dolarów za baryłkę, by na koniec sesji w kwietniu spaść poniżej 110 dolarów. W poniedziałek Brent notowano powyżej 108 dolarów, natomiast amerykański benchmark WTI oscylował wokół 98–102 dolarów. Zarówno WTI, jak i Brent są o blisko 80 proc. droższe niż na początku 2026 roku — dynamika wzrostu bez precedensu od czasów rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku podał portal Money.pl.

Krytyczny punkt na mapie świata

Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowego morskiego handlu ropą naftową, odnotowała faktyczne zatrzymanie ruchu w czasie trwania konfliktu. Skutki blokady są katastrofalne dla globalnej podaży surowca. Przed wojną przez ten szlak przepływało około 20 milionów baryłek ropy dziennie. Teraz Arabia Saudyjska podjęła próbę przekierowania eksportu przez terminal naftowy Yanbu nad Morzem Czerwonym — eksport przez tę infrastrukturę wzrósł do 5 milionów baryłek dziennie, podczas gdy przed wojną wynosił zaledwie około 770 tysięcy baryłek, ale to ciągle mało.

Bank Barclays podniósł prognozę ceny ropy Brent na 2026 rok z 85 do 100 dolarów za baryłkę, wskazując na przedłużające się zakłócenia w cieśninie. Ocenił przy tym, że na światowym rynku ropy brakuje około 6,6 miliona baryłek dziennie, a dalsze utrzymywanie blokady może przesunąć ceny do 110 dolarów za baryłkę zauważa Portal Stoczniowy.

UKMTO zaleciła kapitanom statków koordynację działań z władzami omańskimi za pośrednictwem kanału 16 VHF oraz rozważenie zmiany trasy na biegnącą przez wody terytorialne Omanu, gdzie Stany Zjednoczone ustanowiły strefę zwiększonego bezpieczeństwa.

„Projekt Wolność" i eskalacja napięć

Prezydent Donald Trump ogłosił w niedzielę uruchomienie operacji pod nazwą „Projekt Wolność", polegającej na eskortowaniu przez amerykańską marynarkę wojenną statków handlowych przechodzących przez cieśninę. Trump określił tę inicjatywę jako „gest humanitarny", jednocześnie zapowiadając „stanowczą odpowiedź" w razie jakichkolwiek zakłóceń. Iran potępił te zapowiedzi.

Mimo deklaracji dane transportowe firmy Kpler wykazały, że w niedzielę do Zatoki Perskiej wpłynął zaledwie jeden tankowiec z produktami naftowymi, co dobitnie ilustruje, jak bardzo ruch morski w tym rejonie wyhamował. W Zatoce Perskiej pozostaje 31 tankowców z 53 milionami baryłek irańskiej ropy, których wartość oszacowano na co najmniej 4,8 miliarda dolarów. Dwie jednostki zostały przejęte przez siły USA.

Rachunki wystawiane obu stronom

Koszty konfliktu narastają po obu stronach. Pentagon ocenia straty Iranu na blisko 5 miliardów dolarów z powodu zatrzymanego eksportu ropy. Z kolei według wyliczeń Center for Strategic and International Studies, Stany Zjednoczone straciły w tej wojnie sprzęt lotniczy i rozpoznawczy wart od 2,3 do 2,8 miliarda dolarów — bez uwzględnienia szkód w bazach ani strat na okrętach. Portal Stoczniowy

Bank Światowy prognozuje 24-procentowy wzrost cen energii w 2026 roku, określając go jako historyczny wstrząs dla globalnych rynków. Według raportu globalne rynki surowców stoją przed najbardziej niestabilnym okresem od czterech lat, a ogólny wzrost kosztów surowców może sięgnąć 16 proc. w skali roku. Fundusz Walutowy Międzynarodowy obniżył prognozę wzrostu globalnego PKB na 2026 rok do 3,1 proc. i ostrzega, że w przypadku utrzymania się napięć do 2027 roku globalny wzrost może spaść do zaledwie 2 proc.

Analityczna firma SolAbility szacuje, że w scenariuszu przedłużonego konfliktu zagrożone jest 3,57 biliona dolarów światowego PKB. W wariancie długotrwałego zamknięcia cieśniny koszt może wzrosnąć do 4,81 biliona dolarów, a przy pełnej eskalacji — do 6,95 biliona dolarów.

OPEC+ po odejściu Emiratów

Na tle tych wydarzeń kartel naftowy OPEC+ przeżywa poważny kryzys strukturalny. Zjednoczone Emiraty Arabskie z dniem 1 maja opuściły OPEC, krytykując inne kraje arabskie za bierność wobec irańskich nalotów. To największe odejście w historii koalicji — Abu Zabi wydobywało przed ograniczeniami produkcji około 3,4 miliona baryłek dziennie, czyli blisko 3 proc. globalnej podaży ropy naftowej. Money.plInvesting.com

Arabia Saudyjska, Rosja i pięć innych państw OPEC+ zwiększyło w niedzielę limity wydobycia na czerwiec o 188 tysięcy baryłek dziennie, jednak wzrost produkcji pozostanie w znacznym stopniu na papierze, dopóki blokada cieśniny Ormuz uniemożliwia transport surowca. W wydanym komunikacie organizacja nie odniosła się do wyjścia Emiratów. wGospodarce.pl

Produkcja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich spadła do 2,16 miliona baryłek dziennie — najniższego poziomu od 17 lat. Po opuszczeniu OPEC kraj zamierza zwiększyć wydobycie do 5 milionów baryłek dziennie. Eksperci z Rystad Energy wskazują, że Emiraty odpowiadały za około 25 proc. całkowitych rezerw produkcyjnych OPEC+, a ich odejście istotnie ogranicza zdolność pozostałych członków do zbiorowego reagowania na przyszłe szoki podażowe. Dziennik PolitycznyInvezz

Analitycy ostrzegają, że jeśli inne kraje pójdą śladem Emiratów, system koordynacji podaży może się rozpaść, a rynek stanie się bardziej podatny na wahania wynikające z bieżących wydarzeń — zarówno politycznych, jak i gospodarczych.

Dyplomacja w martwym punkcie

Iran poinformował, że analizuje odpowiedź Stanów Zjednoczonych na swoją 14-punktową propozycję zakończenia konfliktu, przekazaną Waszyngtonowi za pośrednictwem Pakistanu. Irańskie media podały, że konflikt mógłby się zakończyć, gdyby USA zniosły blokadę morską w cieśninie Ormuz, zgodziły się na nowe ramy prawne dla ruchu tranzytowego przez ten szlak i zagwarantowały zaprzestanie dalszych działań militarnych przeciwko Iranowi - przekazał portal Energetyka24.

Według agencji Reutera wcześniej odrzucony przez Trumpa plan przewidywał umożliwienie żeglugi przez cieśninę i zniesienie blokady przy jednoczesnym odłożeniu rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego. Sekretarz stanu Marco Rubio ocenił publicznie, że Iran poważnie podchodzi do negocjacji i chce porozumienia pokojowego, wskazując jednocześnie, że największą przeszkodą pozostają podziały wewnętrzne reżimu w Teheranie.

Goldman Sachs podniósł prognozy cen ropy na czwarty kwartał do 90 dolarów za baryłkę dla Brent i 83 dolarów dla WTI, uzasadniając to ograniczoną produkcją na Bliskim Wschodzie. Analitycy tej instytucji ostrzegli przy tym przed niezwykle wysokimi cenami produktów rafinowanych i ryzykiem niedoborów paliwa lotniczego.

Według Rebeki Babin, starszej traderki energii w CIBC Private Wealth Group, na rynkach wciąż przeważa przekonanie, że przepływy w Zatoce Perskiej zaczną się normalizować w maju i czerwcu, co pomaga utrzymać ceny ropy na pewnym poziomie. Jednocześnie każdy kolejny dzień blokady zacieśnia sytuację na rynkach fizycznych ropy, zmniejsza niezbędne bufory i zwiększa ryzyko gwałtowniejszych wzrostów cen surowca.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.