- Ja jestem stary bokser, skontrowałbym Korwina - mówi reporterowi Superstacji poseł PSL Stanisław Żelichowski. I odsyła szefa Nowej Prawicy do jaskini: - Zachowuje się jak z epoki kamienia łupanego - mówi Żelichowski.
Stanisław Żelichowski w rozmowie z reporterem Superstacji Adrianem Gąbką komentował słowa Radosława Sikorskiego, który zapowiedział, że za jego kadencji Janusz Korwin-Mikke nie będzie wpuszczany na teren MSZ.
- Korwin-Mikke: jak ktoś mówi, że jestem Żydem albo faszystą, to się nie obrażam
- Piekarska: "Korwin-Mikke podszedł i klepnął mnie w pośladek. Za karę"
- Korwin-Mikke spoliczkował Boniego. "Ta gnida popłakała się na Twitterze. Powinienem napluć mu w twarz"
- Biedroń: "Nie podawać ręki Korwinowi dla higieny". Wipler: "Już widzę jak Korwin boleje..."
- Jeżeli facet zachowuje się jak ktoś z epoki kamienia łupanego... Dziś żyjemy w XXI wieku, a ten kto chce żyć w epoce kamienia łupanego powinien znaleźć sobie jakąś jaskinię, a nie Ministerstwo Spraw Zagranicznych - ocenił Żelichowski.
Poseł powiedział też co zrobiłby na miejscu Michała Boniego, gdyby został zaatakowany:
- Gdyby chciał uderzyć, to ja jestem stary bokser, pewnie bym go skontrował, bo to jest silniejsze niż ja - wyznał Żelichowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu