Euro dawno zakończone, a Stadion Narodowy wciąż w budowie

Stadion Narodowy
Stadion NarodowyNewspix / MATEUSZ TRZUSKOWSKICYFRASPORT
8 listopada 2012

Formalnie przekazano go do użytkowania prawie rok temu, ale bez pozwolenia na płytę boiska. Tuż przed Euro były nerwy, bo m.in. szwankowała łączność. Niedawno na murawie pływali angielscy piłkarze. W końcu minister Joanna Mucha rozwiała wątpliwości, co jest nie tak ze Stadionem Narodowym. – Wciąż jest w budowie – wyznała na posiedzeniu sejmowej komisji sportu.

Ale to nie koniec zaskakujących informacji. Istnieją aż trzy protokoły końcowe oddania areny. Narodowe Centrum Sportu wielokrotnie zapewniało, że stadion dopuszczono do użytkowania. – Jeśli pan nie zauważył, to odbyła się na stadionie duża, międzynarodowa impreza – komentuje NCS pytanie dziennikarza DGP. Jednak według posła Jerzego Polaczka NCS oświadczyło, że nie było protokołu odbioru końcowego, a tylko „projekt protokołu”. Z kolei minister Mucha używa określenia „nieprawomocnego protokołu odbioru”.

Dwa protokoły zostały podpisane w czasie trwania Euro, a z podwykonawcami po zakończeniu turnieju. – Dochodzę do wniosku, że samo Euro i wszystkie pozostałe imprezy odbyły się na placu budowy, a instytucje jak sanepid, nadzór budowlany, straż pożarna zostały wprowadzone w błąd przez NCS i dzięki temu dały pozwolenia na użytkowanie – komentuje Polaczek. Co ciekawe, z jednej strony NCS informuje te instytucje o zakończeniu budowy, z drugiej – w stosunku do wykonawców upiera się, że budowa nie została zakończona i nalicza maksymalne kary przewidziane w kontrakcie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.