Staniszewski: Początek Sejmu, czyli święto pozorów

Marcin Staniszewski
Marcin StaniszewskiDGP
9 listopada 2011

Festiwal pozorów – tak w skrócie można by nazwać dzień inauguracji nowego Sejmu. Emocji nie wzbudziły nawet ataki na nową marszałek Sejmu Ewę Kopacz za niejasne zachowanie po katastrofie smoleńskiej. Posłowie jak nikt inny wiedzą, że władza jest dziś gdzie indziej – w kancelarii premiera.

To tam zapadają istotne decyzje w sprawach kluczowych dla państwa.

To nie Sejm będzie walczył o stabilność polskiej waluty, nie on obniży deficyt finansów publicznych czy zaplanuje reformę emerytalną. To rola rządu. Podobno premier jego skład ma już w głowie, ale miesiąc po wygranych wyborach nadal jest to tajemnicą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.