Szwedzi i Holendrzy promują nowy rodzaj turystyki ekstremalnej. Firmy z tych krajów kierują ofertę do osób, którym nie odpowiada wysoki standard życia. Przeciwnie. Są zainteresowanie ryzykiem i przeciętną jakością usług.
Znudzonym urlopowiczom proponuje się spędzenie kilku dni na pokładzie dźwigu, starego samolotu Ił-18 czy też w starej kopalni kilkadziesiąt metrów pod ziemią.
Szwedzki hotel Sala Silvergruva proponuje pokoje w 600-letniej kopalni srebra. Doba kosztuje 600 dol. W cenie: kolacja i podziemny spacer. Sala Silvergruva w ofercie ma jeszcze pokoje w starym więzieniu, samolocie, zużytych kapsułach ratowniczych instalowanych przy szybach naftowych.