Ajman al-Zawahiri został szefem Al-Kaidy

Osama bin Laden i jego zastępca Ayman al- Zawahiri sfilmowanie przez telewizję Al-Jazeera w kwietniu 2002 roku. Fot. Bloomberg
Osama bin Laden i jego zastępca Ayman al- Zawahiri sfilmowanie przez telewizję Al-Jazeera w kwietniu 2002 roku. Fot. BloombergBloomberg
16 czerwca 2011

Ajman al-Zawahiri, uważany dotychczas za drugiego najważniejszego człowieka w Al-Kaidzie, został mianowany nowym szefem tej siatki terrorystycznej - podała w czwartek organizacja w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej islamistów.

60-letni Egipcjanin zastąpi na czele Al-Kaidy Osamę bin Ladena, jej założyciela, zabitego na początku maja w Pakistanie przez amerykańskich komandosów.

"Generalne dowództwo Al-Kaidy ogłosiło po konsultacjach mianowanie szejka Ajmana al-Zawahiriego na szefa organizacji" - napisano w oświadczeniu.

Al-Kaida zapowiedziała też, że pod nowym przywództwem będzie kontynuowała dżihad przeciwko USA i Izraelowi oraz że nigdy nie uzna Izraela i będzie wspierała muzułmanów w Afganistanie, Iraku i Afryce.

Organizacja podkreśliła też poparcie dla rewolucji w Egipcie, Tunezji, Jemenie, Syrii i Libii.

"Zachęcamy muzułmanów, by powstali i kontynuowali walkę i poświęcenie dopóki wszystkie skorumpowane i opresyjne reżimy narzucone przez Zachód nie upadną" - głosi komunikat.

Również sam Zawahiri w ubiegłym miesiącu wezwał do kontynuowania kampanii terrorystycznej przeciwko Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom. Według Reutera była to pierwsza publiczna odpowiedź na śmierć bin Ladena.

W nagraniu wideo Zawahiri ostrzegł, że Ameryka stoi w obliczu nie tylko pojedynczych terrorystów i ich grup, ale całej międzynarodowej społeczności muzułmańskiej, która chce zniszczyć ją i jej sojuszników.

Od śmierci bin Ladena Zawahiri, będący dotąd jego prawą ręką i prywatnym lekarzem, uchodził za jego najbardziej prawdopodobnego następcę. Choć ataki na World Trade Center i Pentagon w 2001 roku uczyniły z bin Ladena wroga numer 1 Waszyngtonu, to ich przeprowadzenie nigdy nie byłoby możliwe bez Zawahiriego - zwracali uwagę komentatorzy.

Saudyjski milioner bin Laden służył Al-Kaidzie charyzmą i pieniędzmi, ale to Zawahiri zapewniał ideologiczną podbudowę, taktykę i zdolności organizacyjne niezbędne do zebrania pojedynczych terrorystów w komórki jednej siatki, rozrzucone po całym świecie. Uważa się, że po amerykańskiej inwazji na Afganistan w 2001 roku i wyparciu stamtąd Al-Kaidy to właśnie Egipcjanin zdołał względnie scalić osłabioną siatkę.

Za informacje pomocne w schwytaniu Zawahiriego oferowano 25 milionów dolarów - tyle, ile początkowo za samego bin Ladena.

Zawahiri urodził się 19 czerwca 1951 roku na przedmieściach Kairu w rodzinie lekarzy i duchownych. Od nastoletnich lat był zafascynowany pismami egipskiego teologa Sajjida Kutba, uznawanego za ideologa ruchu fundamentalistycznego i związanego z Bractwem Muzułmańskim.

Zdaniem ekspertów te wczesne fascynacje odróżniają go od bin Ladena, który dopiero jako dorosły człowiek przystał do obozu islamskich radykałów.

W latach 70., już po uzyskaniu dyplomu lekarza, Zawahiri był aktywny w kręgach bojowników islamskich. Doprowadził do utworzenia egipskiego Islamskiego Dżihadu (od wczesnych lat 90. stał na czele tej organizacji) i podjął próbę infiltracji kręgów wojskowych - w pewnym momencie przechowywał nawet broń we własnej prywatnej klinice.

Po zabójstwie w 1981 roku egipskiego prezydenta Anwara Sadata przez islamskich ekstremistów Zawahiri został aresztowany, choć - jak utrzymywał - o planowanym zamachu dowiedział się tylko kilka godzin wcześniej. Trzy lata spędził w więzieniu, gdzie był poddawany torturom, co jeszcze bardziej go zradykalizowało.

Po wyjściu z więzienia w 1984 roku udał się do Afganistanu (wcześniej przez kilka miesięcy przebywał tam w 1980 roku) i dołączył do bojowników, którzy walczyli po stronie mudżahedinów ze Związkiem Radzieckim.

W tym samym czasie Zawahiri rozpoczął ponowne montowanie siatki terrorystycznej, umieszczając w otoczeniu bin Ladena egipskich członków Islamskiego Dżihadu, m.in. Saifa el-Adela, za którego USA oferują obecnie 5 mln dolarów nagrody.

Ostatecznie Zawahiriego obwołano zastępcą bin Ladena; niedługo potem nastąpiły ataki Al-Kaidy na amerykańskie ambasady w Nairobi i Dar es Salaam, a następnie uszkodzenie przez terrorystów amerykańskiego niszczyciela USS Cole u wybrzeży Jemenu w październiku 2000 roku. Niecały rok później doszło do zamachów na World Trade Center i Pentagon, po którym Osama bin Laden stał się najbardziej poszukiwanym terrorystą świata.

Agencja Associated Press ostrzegała po śmierci bin Ladena, że jest zbyt wcześnie, by określić, w jaki sposób Al-Kaida się zmieni, ale pod przywództwem Zawahiriego ugrupowanie zapewnie zradykalizuje się, przeprowadzając nową falę ataków w celu pomszczenia Saudyjczyka.

W ubiegłym tygodniu Zawahiri oświadczył w nagraniu wideo umieszczonym na portalu YouTube, że Stany Zjednoczone po śmierci bin Ladena stanęły w obliczu muzułmańskiej rebelii.

"Obecnie, i dzięki niech będą Bogu, Ameryka nie stoi w obliczu jednostki czy ugrupowania (...) lecz zbuntowanego narodu, który przebudził się ze snu w trakcie renesansu dżihadu i który rzuca im zewsząd wyzwanie" - powiedział Zawahiri, zapowiadając kontynuowanie świętej wojny przeciwko Zachodowi.

"Musimy iść dalej drogą dżihadu, aby wygnać najeźdźców z ziem muzułmańskich" - powiedział pokazany z kałasznikowem u boku Zawahiri, zwracając się do "ludu muzułmańskiego".

W pierwszym nagraniu wideo Zawahiriego zarejestrowanym po śmierci Saudyjczyka powiedział on, że bin Laden, "pionier dżihadu przeciwko komunistom, a potem krzyżowcom" (Amerykanom i ich sojusznikom), który "przerażał za swego życia Amerykę, nie przestaje przerażać jej i po śmierci, do tego stopnia, że (Amerykanie) bali się, by spoczął w grobie", i wrzucili jego szczątki do morza.

Po wyeliminowaniu bin Ladena pojawiały się nawet głosy, kwestionujące faktyczne przywództwo Saudyjczyka w siatce terrorystycznej. "Wall Street Journal" pisał, powołując się na pakistańskie źródła wywiadowcze, że drogi bin Ladena i Zawahiriego rozeszły się sześć lat temu, a bin Laden był "marginalizowany" w organizacji.

Informator ten powiedział, że bin Laden, któremu Zawahiri pomógł pod koniec lat 80. założyć Al-Kaidę, został odsunięty na boczny tor, ponieważ skończyły mu się fundusze na działania operacyjne, a poza tym jego popularność malała.

Według "WSJ", napięcia między bin Ladenem a Zawahirim miały pojawić się ok. 2005 roku, po utworzeniu Al-Kaidy w Iraku, będącej odnogą organizacji. Iracka filia, którą kierował Jordańczyk Abu Musab al-Zarkawi, rozpoczęła krwawą kampanię przeciwko szyitom w Iraku. Bin Laden i duża część przywództwa Al-Kaidy odwróciła się od strategii Zarkawiego, podczas gdy Zawahiri miał ją akceptować.

Przez wielu ekspertów Zawahiri był uważany za bardziej radykalnego od bin Ladena. W swoich wystąpieniach ostro krytykował Iran, egipskie Bractwo Muzułmańskie, palestyński Hamas, Hezbollah czy inne radykalne organizacje islamskie, które bin Laden wolał traktować jako odnogi szerszego nurtu dżihadu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.