Ultralekki samolot, który spadł w sobotę wieczorem do Jeziora Uzarzewskiego pod Poznaniem, zostanie wydobyty z wody w niedzielę rano - poinformował PAP rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej Sławomir Brandt.
Według świadków zdarzenia pilot dopłynął do brzegu i został zabrany najprawdopodobniej przez przypadkowego wędkarza. "Nadal jest poszukiwany" - powiedział Brandt.
Rzecznik dodał, że samolot spadł kilkadziesiąt metrów od brzegu jeziora. Widoczne przez pewien czas części maszyny, m.in. ogon, koła i skrzydło, zanurzyły się głębiej i nie są już widoczne. "Najprawdopodobniej w środku nie ma nikogo. Maszyna jest wbita w muł" - mówił rzecznik.
Na miejscu jest dziesięć jednostek straży pożarnej oraz grupa nurków z Kościana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu